poniedziałek, 09 kwietnia 2012
Make Life Easier
Podoba mi się to przesłanie: Make Life Easier. Zamierzam wcielić je w życie i spędzać najbliższy czas wyłącznie lekko, łatwo i przyjemnie. Nie świętuję co prawda Wielkanocy, ale takie mam świąteczne postanowienie. Obym w nim wytrwał.
No i spacery. Chcę dużo spacerować, najchętniej w eleganckich stylowych ubraniach po wilanowskich polach i lasach.
Dręczy mnie też ostatnio jedno dość ważkie pytanie. Czy "Wiedźmin" i "Diablo 3" zostaną wydane w wersji na Xbox?
niedziela, 08 kwietnia 2012
Że za mało gejowski?
Ostatnio napisał do mnie nieznany chłopak. Nie przedstawił się. Nie nawiązał kontaktu by skomplementować mój niezwykły intelekt, niezaprzeczalną urodę i arcyciekawe zdawkowe wpisy. Napisał by zganić. Okazuje się, że mój gejowski blog jest za mało gejowski. Doprawdy trudno mi się do tego zarzutu ustosunkować, ale ta sytuacja jest na tyle kuriozalna, że po niewielkich wahaniach zadecydowałem podzielić się nią z resztą świata.
A tak wogóle chciałbym zniknąć. Zmienić życie, odmienić się, wymazać przeszłość, rozświetlić przyszłość. Jest coś tu i teraz co mnie głęboko niesatysfakcjonuje, tyle, że ja nie wiem co to jest. A tak wogóle to brakuje mi Szkraba i Miasteczka Wilanów (miasteczko ma w sobie coś z Fairview i Twin Peaks, czyli jest zajebiste) i stąd te wszystkie moje dziwne rozważania.
sobota, 07 kwietnia 2012
World of Warcraft
Moja idolka, Kasia Tusk, ma stalkera a ja ma aż dwie stalkerki i myślę, że niebawem dorobię się jeszcze kilku. Kobiety mnie nienawidzą, mężczyźni kochają. Dla geja układ prawie idealny. Różnic między mną, a Kasią Tusk jest jednak nadal wciąż wiele. Tata nie jest premieram, a ja na swoim blogu nie zarabiam 18 000 zł miesięcznie jak ona. Może jakbym zaczął fotografować kanapki i siebie w ubraniach z H&M zbliżyłbym się do ideału? Niestety, życie, nawet w World of Warcraft to nie bajka i nie warto się łudzić.
Świat ostatnio zmienił się dla mnie w World of Warcraft. Wszędzie czyhają wrogie siły Sojuszu (ja oczywiście w Hordzie): superciarki, potwory, potworki i maszkary. Dzielnie sobie z nimi radzę, choć poziom 55 pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście jestem młody i całe życie przede mną. Będę uzyskiwać kolejne umiejętności, sprawności i poziomy, aż stanę się wcieloną parzystkopytną doskonałością.
poniedziałek, 02 kwietnia 2012
niedziela, 01 kwietnia 2012
sobota, 31 marca 2012
MDNA
Nowa płyta Madonny "MDNA" już jest a jakby jej nie było. No, ale ja pewnie nie jestem targetem bo nie narkotyzuję się w klubach z dark roomami szukając w nich swojej prawdziwej gejowskiej miłości. Gdybym był właśnie taką osobą płyta ta pewnie wstrząsnęłaby moim życiem. Choć i tak jest lepiej niż z "Hard Candy", którą przsłuchałem jeden raz i "Confessions On A Dance Floor", której do końca NIGDY nie wysłuchałem. Się po prostu nie dało. :(((
Dla mnie Madonna to "Like A Prayer", "Erotica", "Something to Remember" i "Ray of Light".
piątek, 30 marca 2012
Politycznie
Oglądam w telwizji sejm w ramach folgowania swoim sadomasochistycznym skłonnościam. Właśnie przewodniczący Leszek Miller wygłosił zabawne przemówienie okraszone bon motami rodem z popularnego programu TVN "Woli i Tysio". Jeśli mężczyznę rzeczywiście poznaje się po tym "jak kończy" to o Miller jako mężczyzna zachwycić raczej nie może.
Teraz głos zabarała posłanka Beata Kempa ubrana w dziwaczny kubraczek z nadrukiem 67. Nie jest mężczyzną, ale kończy w równie kiepskim stylu co były premier z SLD. Złośliwi porównują ją z Miss Piggy. Uważam, że Miss Piggy niczym sobie na podobne porównania nie zasłużyła. Miss Piggy to zadbana przebojowa świnka od lat na topie, Kempa natomias jest smutną sfrustrowaną populistką.
Generalnie nasz sejm przedstawia sobą doprawy krępujący widok. Zresztą czemu się dziwić? Dawno temu posłowie sami (na) sobie postawili krzyżyk. Zgubne skutki tego symbolicznego gestu obserwujemy do dzisiaj.
czwartek, 29 marca 2012
O wszystkim i o niczym
Zamilkłem. Ale tylko na chwilę. Przyczyn mojego milczenia jest wiele: moc uniesień po zajebistym koncercie Loreeny McKennitt, godziny spędzane w World of Warcraft, siódmy sezon "Gotowych na wszystko" oraz namiętna lektura książki "A Clash of Kings" (obecnie strona 192). Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny, a życie jest sztuką kompromisu. Tyle fantastycznych rzeczy można doświadczyć wokoło, że nie wiem na czym się skupić.
czwartek, 22 marca 2012
Plastik
Ostatnio lubię plastik, więc lubię też Kasię Tusk. Im mniej Kasia Tusk przypomina żywą dziewczynę, tym bardziej mi się podoba. W jej świecie wszystko jest ładne, dobrze dobrane , sensownie oświetlone, profesjonalnie sfotografowane. No i jedzenie nie tuczy, a to nie jest bez znaczenia. Kasia czasami czyta i chadza do kina, ale zbytnio nie zaprząta sobie głowy książkami, czy filmami, w przeciwieństwie do ubrań River Island, które ewidentnie wywierają znaczny wpływ na jej życie. Wolę coś takiego niż pseudintelektualne tyrady sfrustrowanych ludzi okraszone "mądrościami" z kart książek Paulo Coelho, czy opowieści dziwnej treści indywiduów pielęgnujących osobistą martylologię, że biedni, że tyle w życiu przeszli, ale się nie poddali i z racji tego należą im się hołdy i szacunek.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie moda na plastik się utrzyma.
środa, 21 marca 2012
|
Zakładki:
Blogi czytane
Blogi znajomych
Buddyzm w Polsce
Czarownictwo na świecie
Czarownictwo w Polsce
Fetysze
Moje miejsca w Londynie
Moje miejsca w Warszawie
Muzyka
Okultyzm
Pogaństwo
Roebuck w Krainie (nie tylko wirtualnych) Czarów
Teatr
The Urban Thicket (Myśli ukryte w Miejskim Gąszczu)
Tradycyne Czarownictwo
Tybet
Wicca na świecie
Wicca w Polsce
|